Laboratorium zakładowe...

Laboratorium zakładowe…

*Aktualizacja – 17.09.2017 r.

Pamiętam jak kilka lat temu pierwszy raz wchodziliśmy na teren słynnych już teraz zakładów… Była zima śnieg… no powiedzmy po kolana. Pociągi jeździły za nami, a my spokojnie idąc przy ścianie szukaliśmy jakiejś dziury w oknie, by dostać się do środka. I udało się! Wejście – HOP i jesteśmy, a w środku widok którego nie zapomnę do dziś…. miejsca, pracy, szatnie… i dwie lokomotywy które chyba nie doczekały się swojej drugiej młodości, miało się wrażenie jakby pracownicy wyszli stąd przed chwilą – ale to opowieść na inny album 😉

Po po paru latach wróciliśmy na teren z zamiarem wejścia do drugiej – tej najniższej hali – pech a może i nie ale jej nie zrobiliśmy. Wędrując między budynkami zauważyliśmy wejście jakby do schronu. Szybko po drabince w dół, a idąc w głąb korytarzem trafiamy do środka jednego budynków… i znów jak w raju: na parterze: maszyny, tokarki i znów te wydzielone miejsca pracy. Na ostatnim piętrze całe jedno skrzydło zajmowało ów laboratorium… Pamiętam jak dziś słowa mojego kolegi: „nie wyjdziesz stąd dziś” 😉 hihihihihih

Od tamtego dnia wracam tam bardzo często i dzięki czemu zdjęcia w albumie wykonane są na przestrzeni kilku lat…

 

21.02.2017 r.

W albumie znajdziecie zdjęcia z zapomnianego laboratorium – LAB – od wejścia numer jeden po zdjęcia z dni dzisiejszych, serdecznie zapraszam.

Dodaj komentarz

comments